Po tym, jak przyciągnęła wszystkie spojrzenia efektowną suknią Miss Sohee, Sharon Stone ponownie pojawiła się na schodach Pałacu Festiwalowego — tym razem w eleganckiej czarnej stylizacji, jakby stworzonej specjalnie dla blasku czerwonego dywanu. Podczas premiery filmu „Fjord” rumuńskiego reżysera Cristiana Mungiu jej obecność ponownie zamieniła Cannes Film Festival w scenę prawdziwego hollywoodzkiego splendoru. To właśnie w Cannes aktorka ugruntowała swoją pozycję światowej sensacji w 1992 roku dzięki kultowemu „Nagiemu instynktowi” Paula Verhoevena. Od tego czasu jej więź z festiwalem pozostaje nierozerwalna — od występów na czerwonym dywanie po udział w jury oficjalnej selekcji w 2002 roku. Jako jedna z najbardziej rozpoznawalnych twarzy festiwalu i wieloletnia gościni charytatywnych gal amfAR, Sharon Stone nadal ucieleśnia ducha Cannes — pełna blasku, pewna siebie i ponadczasowa.

Po couture sukni Miss Sohee, Sharon Stone tym razem postawiła na elegancką czarną suknię dopasowaną do sylwetki, podkreśloną paskiem w talii oraz gorsetem z efektowną satynową kokardą. Niezwykle efektowna stylizacja przywodziła na myśl legendarną suknię Rity Hayworth z filmu „Gilda” (1946) w reżyserii Charlesa Vidora. Na ramiona aktorka narzuciła długi płaszcz, który teatralnie powiewał w świetle fleszy fotografów. Wszystkie spojrzenia były skierowane właśnie na nią, a jej obecność niemal przyćmiła Andy’ego Garcię, który prezentował swój film „Diamond”.

Autor:VOUGE