Trudno jest przypisać etykietę pokazowi Willy Chavariia, który właśnie odbył się w Paris. Prezentując swoją kolekcję na sezon jesień–zima 2026–2027, projektant postawił na silną obecność muzyki i gwiazd.Początek należał do Mon Laferte. Chilijsko-meksykańska wokalistka, znana ze swojego emocjonalnego stylu i łączenia gatunków – od popu i rocka po bolero, cumbię, salsę i brzmienia latynoskie – pojawiła się na scenie, tonąca w półmroku. Jedynymi punktami orientacyjnymi były rytmiczne odgłosy jej obcasów i charakterystyczne blond włosy. W pewnym momencie zrzuciła swoje leopardzie futro, ukazując ognisto-czerwoną suknię. Następnie zabrzmiały pierwsze słowa, zaśpiewane jej hipnotyzującym głosem – i pokaz oficjalnie się rozpoczął.
Po Mon Laferte na wybieg wkroczył Mahmood – włoski wokalista i autor tekstów, znany ze swojej zmysłowej muzyki pop, w której łączy R&B, elementy elektroniczne i orientalne wpływy. Ale niespodzianki na tym się nie skończyły. Willy Chavaria zaprosił także Santos Bravos – nowo powstały boysband z 2025 roku, stworzony przez latynoamerykański oddział HYBE, firmy stojącej za BTS i KATSEYE.Wszyscy pięciu członków grupy – Kauê Penna, Alejandro Aramburú, Kenneth Lavíll, Drew Venegas i Gabi Bermúdez – pojawili się na wybiegu, wnosząc świeżą, wielobarwną i kosmopolityczną energię. Bo to nie był zwykły pokaz mody. To było wydarzenie.

Od gwiazdorskich twarzy na wybiegu – wśród nich Romeo Beckham, Saint Jhn i Julia Fox – po silną wizualną atmosferę, scenografię i oczywiście muzyczne występy, spektakl Willy Chavariia wyróżniał się odwagą i wniósł świeżą energię na tygodniu mody męskiej.To daleko nie pierwszy raz, kiedy projektant wykorzystuje muzykę jako środek do wyraźniejszego przekazu politycznego. Pochodzący z Meksyku, podczas poprzedniego pobytu w stolicy Francji, włączył do swojego pokazu również kolumbijskiego artystę J Balvin. Pokaz Eterno wyraźnie pokazuje, że Willy Chavariia nie zamierza tłumić własnego głosu.


