Chris Hemsworth właśnie zadebiutował na Met Gala 2024 i choć jest to jego pierwszy występ, jego forma już skradła show (i wszystkie nasze serca). Przybywając na kremowy czerwony dywan ze swoją żoną Elsą Pataki, australijski aktor i współprzewodniczący Met Gala pojawił się w trzyczęściowym garniturze Toma Forda.
Na wierzchu gwiazda "Furiosa: Saga Mad Max" miała na sobie jedwabistą białą koszulę (oczywiście z rozpiętymi kilkoma górnymi guzikami, bo tak robią łamiący serca). Dodał kamizelkę, a jego marynarka miała niezwykle wyszukane klapy. Współczesny książę z bajki, który idealnie pasuje do tegorocznego motywu Śpiącej Królewny.
Ale nie tylko jego kostium sprawił, że wszyscy krytycy Gali Met na Twitterze zaczęli się wściekać. Miał na sobie również mnóstwo blichtru. Na szyi miał długi łańcuch. Na prawie każdym palcu można znaleźć kilka błyszczących pierścionków. A na jego lewym nadgarstku widnieje Chopard Alpine Eagle. Wszyscy wiedzieliśmy, że jest miłośnikiem zegarków, ale tak właśnie wygląda święty Graal.
To po części grecki bóg. I 100 procent Chris Hemsworth