MODORA

Historia kultowego kostiumu Armani, w którym Julia Roberts pojawiła się na ceremonii rozdania Złotych Globów w 1990 roku.

Kostium zakupiony na Rodeo Drive w Beverly Hills

Jeśli mielibyśmy wskazać dokładny moment, w którym kariera Julia Roberts naprawdę nabrała rozpędu, to bez wątpienia byłaby to ceremonia wręczenia Złotych Globów w 1990 roku. Była tam jako nominowana w kategorii „Najlepsza aktorka drugoplanowa” za rolę w filmie „Kobiety plotkują” Herberta Rossa, w którym partnerowała Sally Field, Dolly Parton, Olympia Dukakis, Daryl Hannah i Shirley MacLaine.



Julia Roberts- 1990

W tej samej kategorii, w której w tym roku nominowana była Julia Roberts, wśród pretendentek wyróżniała się również Laura San Giacomo za rolę w filmie „Seks, kłamstwa i kasety wideo” – aktorka, która później zagrała u boku Roberts w filmie „Piękna kobieta”. Pomimo konkurencji, to właśnie 20-letnia Roberts zdobyła tego wieczoru nagrodę. Wyszła na scenę hotelu Beverly Hilton nieprzygotowana na takie wyróżnienie, ale to tylko wzmocniło urok tej chwili. Wśród publiczności znaleźli się prawdziwi hollywoodzcy wielcy: Bruce Willis i Demi Moore, którzy uosabiali gwiazdorską parę tamtej epoki; Audrey Hepburn, która otrzymała nagrodę „Cecil B. DeMille” 36 lat po swojej kultowej roli w filmie „Rzymskie wakacje”; a także Morgan Freeman i Jessica Tandy, nagrodzeni za znakomitą rolę w filmie „Pani Daisy i jej kierowca”.
W przeciwieństwie do swojej przemowy, Julia Roberts bardzo starannie zaplanowała swój strój. Wybrała męski garnitur Armani, kupiony w znanym butiku projektanta na Rodeo Drive w Beverly Hills i dopasowany na miejscu. Aktorka sama zadbała o fryzurę, a makijaż wykonała jej przyjaciółka. W tamtych czasach Złote Globy nie wyróżniały się jeszcze blaskiem i surowym dress code'em dzisiejszych edycji, ale właśnie ten wybór garnituru stał się kultowym momentem. Dzisiaj, wiele lat później, Roberts nadal przechowuje ten kostium w swojej szafie jako symbol swojej niepodrobnej elegancji.

Wybór Julia Roberts zdecydowanie odbiegał od ówczesnych standardów. Podczas rozdania Złotych Globów dominowały wówczas bogate i niezwykle eleganckie suknie, a ona wyróżniała się jako jedna z pierwszych, które przyjęły minimalistyczną estetykę. Właśnie ten styl miał wkrótce zdominować całą dekadę i zostać spopularyzowany na całym świecie przez Giorgio Armani.Urodzony w Plesanca we Włoszech projektant już wcześniej odcisnął swoje piętno na Hollywood – tworząc stylizację Diane Keaton na ceremonię rozdania Oscarów w 1978 roku i ubierając Richarda Gere'a w filmie „Amerykański żigolak” w 1980 roku. Prawdziwa zmiana nastąpiła jednak w latach 90., kiedy to Armani ze swojego ekskluzywnego biura w Los Angeles zaczął dyktować nową estetykę czerwonego dywanu. Stopniowo wyparł kokardki, falbanki i przesadzone fasony, zastępując je czystymi liniami i powściągliwą elegancją. Jednym z najbardziej pamiętnych przykładów pozostała przemiana Jodie Foster, która po pojawieniu się w turkusowej sukience z taftu z falbanami na rozdaniu Oscarów w 1989 roku znalazła się w rankingach najgorzej ubranych osób – przypadek, który stał się symbolem przejścia od starego do nowego stylu.
 


Julia Roberts -1990

Julia Roberts znalazła się wśród pierwszych gwiazd, które publicznie pokazały swoje zaufanie do talentu Giorgio Armani. Zaledwie dwa miesiące po sukcesie podczas rozdania Złotych Globów pojawiła się na ceremonii rozdania Oscarów ponownie ubrana w jego kreację. To samo zrobili Tom Cruise, Michelle Pfeiffer, Denzel Washington i wielu innych. W rezultacie większość gwiazd w tym roku porzuciła blask cekinów i zaufała prostym liniom Armani. Nie było zaskoczeniem, że prasa jednogłośnie uznała ceremonię w 1990 roku za prawdziwy triumf włoskiego projektanta, który zamienił czerwony dywan w swoisty pokaz mody.