Emily Blunt zazwyczaj wnosi pewną energię "Mary Poppins i księżnej Diany" na czerwony dywan, ale czarno-biały top z diamentowym wzorem, który miała na sobie na South by Southwest 12 marca, był zupełnie inny. To było trochę jak Harley Quinn.
12 marca, po rozdaniu Oscarów, Blunt wzięła udział w premierze nadchodzącej komedii romantycznej z Ryanem Goslingiem "The Fall Guy" na SXSW w przyciętym czarno-białym swetrze z dużymi okrągłymi guzikami u góry i strukturalną wyściółką na ramionach kurtki. Nosiła go z parą luźnych czarnych spodni z niskim stanem (bardzo późne lata 90.) i białymi trampkami, zachowując ogólny wygląd z umiarem.
Włosy spięła w kucyk, a całość uzupełniła zwisającymi złotymi kolczykami.