MODORA

Louis Vuitton prezentuje inspirującą kolekcję cruise pełną faktur i objętości

Kiedy jest się jedną z największych marek na świecie, jak można ciągle się doskonalić i prześcigać? Dla Louis Vuitton odpowiedź może znajdować się w Hiszpanii. Megamarka przeniosła się do kultowego barcelońskiego Parku Güell, arcydzieła Gaudiego położonego na szczycie wzgórza z widokiem na miasto, z naciskiem na symetrię i organiczne kształty. Goście klasy „A”, w tym Sophie Turner i siostry Haim, zasiedli w pierwszym rzędzie ławek na Hipodromie, centralnym punkcie obiektu wpisanego na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO, gdzie doryckie kolumny wspierają sufit z mozaiki odzwierciedlającej naturalne kolory bogatego ekosystemu kraju. Była to najbardziej odpowiednia sceneria dla kolekcji Cruise 2025.
Dyrektor kreatywny Nicolas Ghesquiere może być najbardziej zapracowanym człowiekiem w modzie - od początku roku projektant pokazał kolekcje na Paris Fashion Week, aby uczcić swój 10. rok u steru domu mody, a niedawno zadebiutował swoją kolekcją przed jesienią 2024 roku w Szanghaju. Stylizacją otwierającą ten ostatni pokaz była mini sukienka wykonana z tkaniny przypominającej wełnę z wyraźną białą klapą. To, co w innym przypadku mogłoby być przeciętnym strojem, zostało przeniesione do 2024 roku dzięki okularom przeciwsłonecznym w stylu Oakley, botkom ze spiczastymi palcami i kapeluszowi z płaskim rondem pasującym do Beyoncé.



W tym asortymencie Ghesquiere stara się zbadać wszystkie aspekty hiszpańskiego życia, od bogatej historii matadorów po tradycję flamenco. Płynne suknie wykonane z delikatnych, zszytych ze sobą kwiatów przypominają stroje ludowe. Nieustannie inspirująca kreatywność Gaudiego przejawiała się w geometrycznych nadrukach na falbaniastych bawełnianych spodniach oraz w połyskujących cekinach, które odzwierciedlały jego charakterystyczne mozaiki zdobiące mini sukienki z przesadnymi rękawami. Elementy tekstur dodawały życia i głębi - pomyśl o tweedowej kratce z frędzlami na przyciętych sukienkach maxi i szarych słomkowych kapeluszach. Opalenizna, szarości i czernie dobrze komponowały się z jasnymi czerwieniami, zieleniami i błękitami, które często można znaleźć w palecie katalońskiego architekta.



Wśród akcesoriów niewątpliwie wyróżniały się buty inspirowane Yeti, nawiązujące do rękawiczek z frędzlami, które Ghesquiere wysłał na wybieg na jesień/zimę 2024. Ostatnia seria stylizacji była drapowana, zebrana i odważna, wiązana nisko lub wysoko za pomocą dużych czarnych i białych skórzanych pasków. Dramatyczne plisy sukienek w stylu flamenco wyglądały zmysłowo, ale nie były kostiumowe. Wręcz przeciwnie, był to świetny przykład projektanta wykorzystującego historię i czyniącego ją własną. Ogólnie rzecz biorąc, Cruise 2025 był w 100 procentach Ghesquière z odrobiną Hiszpanii - na wskroś nowoczesny, ale zakorzeniony w klasycyzmie, podobnie jak podejście Gaudiego do tworzenia dzieł, które przetrwają całe życie.